BYŁ SOBIE PIES (2017)

był sobie pies7/10

Gatunek – familijny, komedia

Produkcja – USA

Rok – 2017

Reżyseria – Lasse Hallstrom

Scenariusz – Cathryn Michon, W.Bruce Cameron, Audrey Wells, Maya Forbes, Wally Wolodarsky

„Był sobie pies” ( oryginalny tytuł „A Dog’s Purpose” ) jest bardzo mądrym, edukacyjnym filmem powstałym na podstawie książki W.Bruce Cameron pod tym samym tytułem. W mojej ocenie to bardzo dobre kino familijne. Kino, które oczami czworonoga, przechodzącego kolejne reinkarnacje pokazuje nam sens życia. To niezwykle cenna i pouczająca lekcja dla wszystkich widzów.
Historia bardzo przekonująca, wciągająca i angażująca odbiorcę przede wszystkim dlatego, że opowiadana z perspektywy uroczego psa Baileya.
Film przedstawia wiele psich historii – wesołych i smutnych, pogodnych i dramatycznych. Takich, jakie bywa życie ludzi i zwierząt. Historie te uczą przede wszystkim odpowiedzialności, przyjaźni i miłości do zwierząt. Pokazują, że najbliżsi są zawsze przy nas.

„Był sobie pies” jest w ogólnym rozrachunku filmem niezwykle pozytywnym, prostym i przewidywalnym ale wartym obejrzenia. Szczególnie przez młodszych widzów, miłośników zwierząt oraz tych, którzy poszukują przyjaźni i sensu życia.
Ciekawy scenariusz, niekonwencjonalna metoda opowiadania historii i zabawne dialogi są głównymi atutami tego obrazu.
Filmów o podobnym przekazie powstało już wiele, zawsze jednak warto sięgnąć do produkcji ponadczasowych, łączących pokolenia a do takich na pewno należy film „Był sobie pies”.

Film jest skierowany głównie do widzów kilku, kilkunastoletnich. Muszę jednak przyznać, że również dla mnie było to niezapomniane przeżycie.
Uśmiech, łzy i chwile refleksji towarzyszyły mi przez cały seans. Bailey skradł moje serce 🙂 .
„Był sobie pies” to obraz niezwykle naturalny, prawdziwy, ciepły i emocjonalny. Polecam każdemu 🙂

był sobie pies7.8/10

był sobie pies6.3/10

3 comments on “BYŁ SOBIE PIES (2017)Add yours →

  1. jeden z niewielu filmów na który się nie zdecydowaliśmy ze względu na smutną tematykę i przez wzgląd że mamy psa… mam za miękkie serduszko i zawsze ryczę gdy umierają zwierzęta nawet jeżeli tylko na ekranie. Ludzie? spoko. zwierzęta – nie !

  2. Mówcie co chcecie, ale mi (staremu już chłopu :D) film się podobał. Wiadomo, nie jest to ambitne kino, ale dla odprężenia do obejrzenia przy kolacji całkiem w porządku 🙂

    1. To prawda 🙂 Nie jestem już młoda a z przyjemnością oglądałam film i z przyjemnością czytałam książkę. To naprawdę dobre kino familijne 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *