Kino dla Ciebie

KLER (2018)

kler9/10

Gatunek – obyczajowy

Produkcja – Polska

Rok – 2018

Reżyseria – Wojciech Smarzowski

Scenariusz – Wojciech Smarzowski, Wojciech Rzehak


„Kler” to kolejny kontrowersyjny i bardzo dobry film Wojciecha Smarzowskiego.
Film już przed premierą podzielił Polaków na dwie grupy – tych, którzy nie widząc jeszcze obrazu uznali go za beznadziejny i uderzający w wiarę, katolików.
I druga grupa osób-kinomanów, którzy oceniając walory filmu doszli do wniosku, że „Kler” jest dziełem kompletnym pod każdym względem. Prawdziwym, przejmującym i wartym obejrzenia. Ja zdecydowanie należę do drugiej grupy. Dlaczego?

Do filmu „Kler” podeszłam jak do każdego filmu fabularnego, nie dokumentu, nie filmu opartego na faktach – z dystansem, nie kierując się opiniami innych.
Spotkało mnie duże zaskoczenie. Film pokazuje bowiem bardzo wiarygodnie Kościół jako instytucję. Instytucję skupiającą zwykłych ludzi – z ich wadami, przewinieniami i słabościami. A ludzie ci, brnąc często w grzechu próbują nawracać innych.
Czasami, nie przeczę, chcą zejść ze złej drogi. Niestety, nie zawsze im się to udaje. Kościół to bowiem machina zależności, wpływów i podporządkowań. Nikt nie jest tam niezależną jednostką.

„Kler” Smarzowskiego to obraz Kościoła przedstawiony w postaciach trzech głównych bohaterów. Arkadiusz Jakubik wciela się w postać proboszcza Kukuły w niewielkim mieście. Jego ciemną stroną jest bliska zażyłość z jednym z młodych chłopców. Kolejnego bohatera – księdza Lisowskiego gra Jacek Braciak. Odtwarzana przez niego postać to ksiądz, który za wszelką cenę, nieczystymi gierkami pnie się w kościelnej hierarchii. Ostatni z trójki księży – Trybus ,w rolę którego wcielił się Robert Więckiewicz, jest człowiekiem nadużywającym alkoholu i żyjącym w związku ze swoją gospodynią. Ta trójka bohaterów obnaża najgorsze ludzkie słabości, które opętały księży. Mamy więc pedofilię, cudzołóstwo, pychę, chciwość, pazerność i pijaństwo.
Ponad Trybusem, Lisowskim i Kukułą króluje arcybiskup Mordowicz ( w tej roli doskonały Janusz Gajos ). Już samo nazwisko arcybiskupa wiele mówi o tej postaci.
To pasterz – polityk i biznesmen, mający kontakty, dbający o „dobry” obraz Kościoła. Ukrywa przed światem wszelkie przewinienia księży i swoje grzeszki…

Smarzowski doskonale ukazał ludzi Kościoła jako tych, którzy mają przewodzić wiernym a sami są grzeszni, czasami zagubieni, bez jakiegokolwiek wsparcia.
Nie da się ukryć, że „Kler” to film bardzo krytyczny, bardzo bolesny i niezwykle przekonujący.
Cóż więcej można o nim napisać? To obraz z bardzo dobrą fabułą, doskonale zrealizowany i zagrany. Emocjonalny, z dużą dozą napięcia. Zostawia widza z bagażem pytań i wątpliwości, mimo że widzimy w nim przecież sytuacje znane nam z  życia codziennego. Według mojej oceny „Kler” to wielkie kino. Kino, którego nie można ominąć. Kino, które nikogo nie pozostawia obojętnym.

Biegnijcie więc czym prędzej na seans aby przekonać się jaki jest najnowszy film Wojtka Smarzowskiego. POLECAM.

kler7.5/10

kler7.8/10

2 thoughts on “KLER (2018)

  1. Byłem w kinie – dobry film, choć nie najlepszy ze Smarzowkich. Myślę, że każdy Polak powinien go obejrzeć, by po pierwsze spojrzeć na Kościół z innej strony, a po drugie, żeby wyrobić sobie o filmie własną, konkretną opinię, a nie wypowiadać o nim czy emocjonować przed seansem.

    1. Zgadzam się . Najbardziej właśnie dziwią mnie wypowiedzi tych, którzy nie widzieli filmu a wystawiają niesłuszną ocenę traktując „Kler” jako film skierowany przeciwko katolikom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *